To co wydarzyło się w Suszku potwierdza jedynie, że minister Szyszko ma rację wycinając drzewa. A tak wogle to należy zakończyć harcerstwo pod namiotami. To już jest od dawna zbyt niebezpiecznie. W Bieszczadach podobnie – za dużo wilków, dzików i niedżwiedzi. I też nie wiadomo, co może się wydarzyć. Na polach biwakowych same żmije i padalce. Czas wybudować nowe piękne drewniane domy i skanseny z przeznaczeniem dla harcerzy. Lasy wyciąć w pień.

KatoN

Reklamy