Ba! Zrobiłeś mi dużą przyjemność ale do rzeczy. Darek, kurwa! W takiej sytuacji zawsze należy spytać… (dla porządku) i palcem, opuszkiem palca wskazującego pogładzić wierzch dłoni dziewczęcia, deklarując najsolenniej, że mimo silnych postanowień nie możesz się powstrzymać. To jest naprawdę doskonały sposób, wielokrotnie sprawdzony. I potem już idzie! Proszę Cię, żadnych wahań czy rozterek młodego Wertera. A teraz proszę o dalszą relację, siłą faktów tylko zdawkową. Grzegorz

Mam zasadę. Na pierwszej randce stronię od kontaktu fizycznego. Żadnych palpacji. Nawet się nie całuję. Znaczy nie pozwalam, aby kobieta mnie całowała. Wiecie, jakie kobiety są nachalne – wkłada ci rękę gdzie popadnie, ślini się i przyciąga do siebie. Razi mnie takie obłapianie. Znacie się parę godzin, a ona już chce wejść ci do łóżka i pochwalić się przymiotami. To nie dla mnie. Jak mogę iść do łóżka z kobietą, o której wiem tylko tyle, jak ma na imię, nawet nie wiesz, jaką literaturę preferuje, co wie o sztuce, czy podoba się jej rzeźba klasyczna, figuratywna, co sądzi o teatrze elżbietańskim, czy czytała Ionesco? Przecież to niedorzeczne. Miriam siedziała naprzeciwko mnie, chociaż nalegała, abym przysunął się do niej, ale byłem stanowczy. Minimum 80 centymetrów to dystans bezpieczny. Zataczała palcem koła po powierzchni pustego metalowego pucharka. Pomyślałem, że to odpowiednia chwila na zadanie pytania. Miriam, jakie jest twoje zdanie na temat mechaniki kwantowej? Podniosła swoje szmaragdy na mnie, wyjaskółczyła brwi mocniej i odparła. W całym tym sporze stawam po stronie Bohra. Wielki Albert się mylił – dodała po chwili bez wahania. No, ale musisz przyznać, że upiorne oddziaływanie na odległość… – rzuciłem. Wiedziałam, że to powiesz – przerwała mi śmiejąc się. Zaczęliśmy zatem rozmawiać. Imponowaliśmy sobie nawzajem. Nawet się nie spostrzegliśmy w ferworze dysputy, że zaczęła dochodzić pierwsza po północy. Mówię. Miriam, świetnie mi się z tobą rozmawia, naprawdę jesteś interesującą kobietą, wyjątkową, nietuzinkową, niebanalną i uroczą, ale ja jutro rano muszę wstać do roboty. Czy mogłabyś mnie odwieź do hotelu? Położyła wypielęgnowaną dłoń na mojej ręce. Och, naturalnie. Przywołała kelnera, uregulowała rachunek i wstała. Zawsze bałem się wyższych od siebie kobiet, ale dzisiaj było inaczej. Może spożyty przez mnie alkohol zniwelował różnicę poziomów? Ostatecznie, czymże jest 20 centymetrów? Pomogła mi wejść do hotelu. Naprawdę nie chcesz, żebym weszła do ciebie? Pokręciłem głową i dałem się tylko pocałować na dobranoc. W policzek. Mężczyzna musi mieć zasady.

KatoN

 

Reklamy