Mówię żonie przez telefon, przyjedź do Bretanii. Odpowiada, a pies? Przecież nie pozwolę, żeby leciał w jakiejś skrzynce pośród bagaży. Zamknięty i wystraszony. Pamiętacie, wiem że pamiętacie, ten urok pierwszych spotkań, wejrzeń, kiedy pierwszymi razy dotykaliście wzrokiem namacalność miłości.

KatoN

Reklamy