Żyję od dwóch lat we Francji, w najbardziej skoloryzowanym regionie, na północ od Paryża. Od żadnego kolorowego, Murzyna, islamisty, nie doznałem krzywdy. Wręcz przeciwnie. Ci ludzie są bardzo serdeczni, w dużej części katolicy. Uprzejmi. Największym zagrożeniem dla Polski, dla kultury, dla cywilizacji, jest biały Francuz, ateista, aborcjonista. Karmią was, kurwa, w tej wschodniej flance nato jakimiś bajdami, a wy łykacie wszystko, jak pelikany ryby.

Swoją drogą. Wolę Francję islamską, niz ateistyczną.

Na zdjęciu śliczne Persjanki.

KatoN

Reklamy