Urodziłem się w 62 roku ubiegłego wieku, miałem to szczęście, że wzrastałem w epoce, kiedy przywódcą państwa był Władysław Gomułka. Pamiętam tłuste czwartki z tego okresu. Pamiętam, jak  babcia robiła chrust i pączki, nigdy nie zapomnę tego zapachu i atmosfery. Tej przesiewanej przez sitko mąki. Babcia robiła pączki  z ciasta chlebowego, które obficie nadziewała skwarkami, słoniną i smażyła na smalcu. A dzisiaj? Idziesz do jakiejś piekarenki, kupujesz byle słodkie gówno, nadziane kilami cukru i udającej róż marmolady, a potem ci dupa rośnie jak u wieprza. W PRL rzadko spotykało się na ulicach ludzi otyłych.

KatoN

kacio59393

Reklamy