Dzisiaj, aby obcować z ciekawymi ludźmi we Francji, w Paryżu, trzeba wybrać się na cmentarz. Tak robię. Cimetière du Père-Lachaise. Najpierw Abelard i Heloiza. A później on. Grób Sadegh Hedajata. Idąc ku jego mogile, zatrzymuję się przed grobowcem Chopina. A później już stoję przed miejscem pochówku doczesnych szczątków Persa. Znam na pamięć kilka fragmentów Ślepej sowy po polsku, więc recytuję je wargami. A na koniec odmawiam Wieczne odpoczywanie.

Taką Francję lubię.

KatoN

sad

kacio59393

Reklamy