Wygrana Tryumfa to potężna porażka dla polskiego lobby prącego do wojny z Rosją. To porażka dla wszystkich najprawdziwszych polskich patriotów. Nie będzie wojny z Rosją… Powszechnie wiadomym jest przecie, że wojna to postęp, rozwój nowych technologii, wynalazki etc. Wygrana Tryumfa oznacza, że młodzi nadal będą korzystać jedynie z windowsa 7. Zastój. Zastój. I jeszcze raz zastój.

Co by nie powiedzieć, nowy prezydent jankesów ma zajebistą grzywkę. Jestem młodszy grubo od niego, ale moja grzywa nie może stawać w szranki z jego poczesaniem.

Bardzo żałuję, że Stany Zjednoczone Ameryki Północnej nie poszły w ślady Rzeczypospolitej Polskiej, że ludność USA nie wybrała Kobiety na najwyższy szczebel. U nasz, w Polsce, kobiety się sprawdzają na najwyższych stanowiskach. Urzędująca pani premier Szczydło, następczyni premier Kopacz. Polska wyprzedza Amerikę. Bez dwóch zdań.

W tym całym demokratycznym zamieszaniu, demokratycznym pospolitym orgazmie, mnie najbardziej podoba się syn Tryumfa, lekko zagubiony, jakby przed chwilą tata mu powiedział, synek, kończ grę w Tropico, idziemy na występ.

Na poważnie teraz. Trochę sobie wcześniej podśmiechujek zrobiłem, ale teraz już powaga. Otóż. Ktoś, kto myśli, że nowy prezydent USA będzie innym, lepszym prezydentem, i co tam jeszcze, musi mieć naturę dziecka. Bowiem. USA to szatan demokratyczny, tam się nic nie zmieni. USA to najbardziej zaborczy i agresywny kraj na Ziemi. Dlatego należy dążyć do jego upadku. I rzeczywiście dla świata byłoby lepiej gdyby wygrała żona byłego prezydenta znanego od cygar wsadzanych w odwłok młodej żydówce. Clinton jechałaby po bandzie antyrosyjskim kursem, zdychająca Europa zachodnia nie chciałaby aż tak przeginać pały, okazałoby się, że solidarność w NATO to mit, polaczki by płakały, byłoby fajnie, a tak? Ostateczna rozprawa odroczona.

KatoN

kacio59393

Advertisements