Spora część Polek – to znam już od dzieciństwa, bo mój zmysł estetyczny jest wyostrzony od najmłodszych lat m. in. za sprawą Tereski, która od momentu poznania tego fagasa od gum Donalda zaczęła się stroić beznadziejnie – nosi się po kurewsku. Idą do kościoła czy urzędu w mini, z bluzkami do połowy pępka etc. Kompletny zanik gustu. Nawet w tak pięknym dniu, jakim jest Dzień Wszystkich Świętych, a i w Zaduszki, chodzą ubrane jak kurwy. U mnie, we Francji, w kościele kolorowe kobiety w większości mają schowane włosy, zgodnie z nakazem św. Pawła, pod chusteczką, żadnych dekoltów, a z nóg to widzę tylko kostki. Kultura.

KatoN

14563398_1785564118386656_4875285239704468804_n

kacio59393

Reklamy