Rzadko chodzę do kina, ale pójść na „Wołyń” to polski obowiązek, bo wiecie, „jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie”. Poza tym sam zakup biletu ma tutaj charakter tożsamościowy. To wyraz protestu przeciwko polityce historycznej solidaruchów. Kto idzie na „Wołyń”, ten mówi solidaruchom non possumus!

kacio59393

Advertisements