Któregoś dnia powiedziałem Teresce – zanim poznała tego kolesia od gum Donalda – kiedy leżakowaliśmy po obiedzie w przedszkolu, że mam taką fantazję, ale żeby się nie śmiała a w sumie to wstydzę się powiedzieć, więc zaczęła nalegać, abym się nie bał i powiedział jej szczerze, bo przecież jesteśmy parą i możemy sobie mówić wszystko, a nawet powinniśmy, że przecież planujemy wspólną przyszłość, że się ożenimy, że bawimy się już przecież w dom,  a czasami, jak rodzice są w pracy, w doktora, więc uległem i powiedziałem, iż chciałbym ją (Tereskę, nie przyszłość) zobaczyć z pończochami, zaczerwieniłem się nawet mówiąc to, ale za parę dni przyniosła mi tą fotografię, nie było jeszcze wtedy emajlów, słit foci robionych w łazience, no wiecie, ucieszyłem się. Do dzisiaj nie wiem czy była na tym zdjęciu z pończochami czy z rajtkami. Ale czy to ma znaczenie?

KatoN

pon

kacio59393

Advertisements