Sprawa jest taka. Gdyby był rok 1944 , sierpień, powiedzmy mam narzeczoną w Warszawie, co robię? Przed ogłoszeniem godziny wu wywożę ją z tego pojebanego miasta na kielecczyznę i sam spierdalam jak najdalej, tak się zachowuje normalny człowiek.

KatoN

kacio59393

Advertisements