Myślę sobie, że kobiety, a i pewnie mężczyźni w jakiejś liczbie, założyły bloga, bo chcą być doinwestowane,  doceniane, pokochane, a w rezultacie porządnie wyruchane, bo w sumie przecież o to chodzi. I nie ma w tym nic złego, taka jest kolej rzeczy. U mnie roiło się kiedyś na blogu od kobiet, większość z nich walczyła o moje względy, mniej lub bardziej wyraziście, ale każda otrzymywała kosza – nie ten rozmiar, nie ten styl, nie ta kategoria, waga, wiek, inteligencja, powab, wdzięk etc. Ale w sumie – do czego zmierzam poniekąd i nieustannie, otóż, kobiety nie powinny pisać o miłości i seksie, a przynajmniej publicznie, bo to krosty na dupie i  żenada. Hłasko miał rację. Dodam, że starsze kobiety w sieci, takie które ukończył 30. rok życia powinny zająć się sferami związanymi z ogólnie pojętym domem – szydełkowanie, gotowanie, wychowywanie prawnucząt, odkurzanie, lodówkowanie i robienie lodów, jeśli tylko zamrażarka czynna.tumblr_nrh3n5b2lj1tmv9i8o1_1280

Dlaczego ten wywód, jaki powód? Otóż, parę dni temu spotkałem w Paryżu kobietę, z którą pisałem  w sieci. Umówiliśmy się, randka to za duże słowo, przecież jestem żonaty, a ona mężatką. Tańczyliśmy przy tym. Pocałowałem ją w dłoń na dobranoc. Uwielbiam ten niedosyt.

KatoN

kacio59393

Reklamy