Opozycję mamy co prawda chyba najbardziej sparszywiałą w historii, ale wniosek o odwołanie Macierewicza popieram; sytuacja gdy na czele resortu „siłowego” stoi autentyczny wariat (przy tym krasomówca i człowiek niewątpliwie inteligentny!), do tego nawet nie silący się by udawać, że interesuje go nie tyle bezpieczeństwo Polski ile podżeganie do wojny z Rosją, w której to wojnie Polska ma być dla niego po prostu „wschodnią flanką NATO” a żołnierze polscy „godnie” opierać się inwazji rosyjskiej do czasu lądowania w obróconej w gruzy Polsce wojsk amerykańskich, to mimo wszystko natężenie proamerykańskiego zaprzaństwa stanowiące zmianę jakościową nawet na tle standardów „postsolidarnościowych”. NATO won z polskich stron!, a Macierewicz niech wygłasza swoje tyrady w kaftanie bezpieczeństwa i wyściełanej na miękko od wewnątrz celi.

Sposób mówienia, rozbiegane oczy, drżący głos, nerwica natręctw w postaci ciągłego wracania do tematyki PRL-PZPR-SB itp. A w kwestii merytorycznej, człowiek oskarżający opozycję o zdradę narodową, bo niedostatecznie zabiegała o stacjonowanie w naszym kraju obcych wojsk, to już jakieś istne kuriozum. No i nie zapominajmy, że to minister Macierewicz posłał polskie lotnictwo na wojnę przeciwko Syrii walczącej resztkami sił ze stadem spłodzonych przez USA i Saudów politycznych potworków.

kacio59393

Advertisements