Mój współlokator często powtarza, że jak odwiedzi kraj ojczysty, to się nażre chleba tak do syta i przejedzenia. A ja pójdę do Baru Poprocańskiego na Niepodległości i zamówię sobie dwie porcje kotletów schabowych z tłuszczonymi ziemniakami i zasmażaną kapustą. I kompot z truskawek, bo moja żona jest kompletną dyletantką kulinarną. No, może poza łazankami i roladą śląską. Póki co lekko faszyzujący styl Bartosza

Policzki wołowe gotowane w głogowym winie z korzeniami, sos na bazie przecedzonego i zredukowanego wywaru, z karmelizowaną na miodzie cebulą, czosnkiem, odrobiną przecieru pomidorowego i śliwkowych powideł, jedną suszoną w całości chilli, zaciągnięty żółtkiem. Całość podana z przecieraną marchewką z ziemniakiem i sałatką z rzodkiewki i ogórka z sosem na bazie kwaśnego mleka aromatyzowanego pędami świerku i jałowcem.

poli

kacio59393

Reklamy