O niebotyczne aleje ziemi świętej, tarasy świątyni! Co się stało z braminem, który wyjaśniał mi Przypowieści? Z tamtego czasu, z tamtych stron widzę nawet stare kobiety! Pamiętam godziny ze srebra  i słońca  na wprost rzek, dłoń wiejskiego pejzażu na ramieniu, i nasze pieszczoty,  gdy staliśmy na polach upstrzonych pieprzem. – Wzlot szkarłatnych gołębi huczy dokoła mojej myśli – Tutaj wygnany, posiadłem scenę, żeby odgrywać dramatyczne arcydzieła wszystkich literatur.  Pokazałbym wam bogactwa niesłychane.  Śledzę historię skarbów, któreście znaleźli. Widzę już, co będzie! Moja mądrość budzi tę samą wzgardę co chaos. Cóż znaczy moja nicość w porównaniu  z czekającym was  osłupieniem?

ar

Szalenie mnie zastanawia. Szalenie. Dlaczego ludzie dzisiaj starają się pisać wierszyki.

Rimbaud

kacio59393

Reklamy