Na wysokości wagnerowskiego Bayreuth, o drugiej w nocy, słuchasz samochodowej, polskiej nuty. Lubię drogę z Berlina do Monachium. Kobyłki z ogierami śpiewnie, miłośnie rżą pod maską, kiedy wskazówka prędkościomierza przekracza wskaźnik 240 km. Dodajesz basów. Przecinasz reflektorami noc. Kątem oka dostrzegasz niewidoczną postać siedzącą na miejscu pasażera. Zaplata filuternie włosy w kucyk. Lubi jeździć szybko. Moja towarzyszka. Śmierć.

KatoN

kacio59393
Advertisements