To oczywiście brylant polskiego filmu. Jestem pod urokiem tego obrazu od dzieciństwa – widziałem go po raz pierwszy mając jakieś dziewięć, dziesięć lat i siłą rzeczy nie byłem w stanie – okiem dziecka – dostrzec pełnego wymiaru arcydzieła, ale czułem piękno i doniosłość telewizyjnego przedsięwzięcia. Antczak oddał dramatyzm ludzkiej egzystencji bez uciekania się w patetyczne sentymentalizmy; atmosfera filmu przepełniona jest nadchodzącą grozą tego co nieuchronne, kiedy spotyka się brutalna, tępa siła z ludzkimi namiętnościami, uczuciami i pragnieniami.

Ten film powinien również skłonić wszystkich prawdziwych patriotów do refleksji. Ostatnie sceny pokazują brutalnie i bez niedomówień niemiecką metodykę niszczenia żywiołu polskiego – za jeden wykolejony pociąg, za kilku zabitych niemieckich stójkowych, żandarmów wywodzących się z reguły z elementu kryminalnego lub tzw. nizin społeczny, Polacy płacili krwią zakładników – życiem swoich nauczycieli, prawników, muzyków, lekarzy, aktorów.

KatoN

kacio59393
Advertisements