Sprawy dotyczące relacji damsko-męskich to bardzo delikatny obszar, tak jak sfery erogenne na ciele człowieka, które jak dobrze wiemy odpowiednio stymulowane wzbudzają wielkie namiętności. Cała Polska z rumieńcem na twarzy żyje aferą kamilową. Nie wchodząc w oceny – bo w końcu, co mnie interesuje, kogo puka jakaś hiena medialna – pragnę zwrócić uwagę na dwa momenty. Otóż. Sejm niedawno przyjął konwencję o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Feministki poszczały się z radości w dniu proklamacji tego aktu, który urósł do rangi Konstytucji 3 Maja, obwieszczając staremu światu, że teraz to już koniec z przemoco, bicio, mobingo i molestowanio. I co? Jakoś nie słyszę, co na temat molestowania kobiet w pracy przez samca przełożonego mają do powiedzenia naczelne autorytety panie Szczuka, Grodzka, Nowicka, Środa, panowie ojciec Sowa i Ziemba, Kuczyński, profesor Krzemiński i Markowski i całe towarzystwo występujące w TVN. O pani Korwin Piotrowskiej i panu Hołowni nie wspominam, bo oboje murem stanęli po stronie Kamila D. Czyżby domniemany melestorator mógł liczyć na pobłażanie i solidarność zawodową tylko dlatego, że nie nosi sutanny?

A drugi moment w tym spektaklu jest taki, że z oskarżaniem o mobbing czy molestowanie należy zachować szczególną ostrożność. Znamy życie. Bywa, że są jakieś namiętne romansiki, kobieta zauroczona, pełna nadziei na szczególne względy, szybko i szeroko rozstawia swoje przymioty, które równie szybko się nudzą i porzucona, zrozpaczona, bez awansu, wykorzystana nieszczęśnica, postanawia się zemścić. I nie do takich – oskarżenie o molestowanie seksualne – czynów kobieta rzucona zdolna jest się posunąć. Znamy życie.

Poniżej dziennikarze, którzy na co dzień nie boją się komentowania najbardziej kontrowersyjnych sytuacji, bo dla nich liczy się tylko prawda i rzetelne informowanie widza bez względu et. …

KatoN

kacio59393

Reklamy