Macie krew na rękach. Tak, krew. Wiecie co się właśnie stało? Właśnie zadzwoniła do mnie mama Orbana – okazało się, że chłopak popełnił samobójstwo. Powiesił się, zostawił list pożegnalny, w którym napisał, że nie może znieść wczorajszego poniżenia przez Polaków. Brawo. Brawo Polacy!.. Możecie być dumni z siebie – przeczołgaliście Wiktora. Chłopak się targnął, bo pani premier pouczyła go publicznie o węgierskiej historii przy otwartej kurtynie. Mam nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte, że zostało już złożone zawiadomienie do prokuratury. Czemu nie możecie normalnie pisać, komentować, rozmawiać tylko musicie każdemu dogryzać? Co z wami jest Polacy? Czyście oszaleli już do reszty? Nawet sobie nie wyobrażacie co ten chłopak przeżywał przez ostatnie 24. godziny – nie miał żadnych znajomych, osamotniony w całej Europie, poza jakimiś dziwakami z fb, którzy go bronili w pojedynkę, a był wrażliwym człowiekiem i bał się wychodzić ze swojego gabinetu po bułki. Nie pierwszy raz spotykam się z takim aktem przemocy w internetach. Przypomnę, że podobnie było w przypadku śmierci Putina, który z kolei nie mógł już znieść widoku Polaków obżerających się tonami jabłek. Jemu na złość. Też musiał strzelić sobie w głowę. Też był samotny przez to polskie obszczekiwanie i śmieszkowanie. Ujadaliście na Putina, szczuliście go jabłkami, zapominając o tym, że choruje na raka trzustki, glejaka mózgu i zdradza symptomy zespołu Aspergera. Jedyne co Putin miał tak naprawdę to honor i dumę z zabicia polskiego prezydenta, a nawet to mu zabraliście! Myślałem, że przypadek z Putinem był wystarczająco nagłośniony, ale myliłem się. Brawo fejsbukowe trolle, tak trzymać. Macie krew na rękach, zaszczuliście kolejnego człowieka! Tym razem Węgra.

KatoN

kacio59393

Advertisements