…cała Polska żyje pytaniem, czy Anna Grodzka ma penisa? A ja zawsze z estymą pisałem o tej osobie, ponieważ widzę w niej swego rodzaju ratunek dla szeroko pojętej kobiecości. Obserwując  postępującą degrengoladę pośród niewiast, uważam że tylko pierwiastek męski może je uratować. Czyn mężczyzny, który zdecydował się zostać kobietą, aby ratować kobiecy gatunek, zasługuje na szacunek i będzie kiedyś opiewany w eposach, epopei narodowej. Okazuje się, że honor Polek może uratować tylko mężczyzna obcinając sobie chuja (a choćby tylko mentalnie), sztukując cycki, nakładając perukę i warstwy podkładu. Pisowskie media podniecają się zagadnieniami, czy Anna Grodzka jest jeszcze dziewicą, czy już po defloracji, czy miesiączkuje, czy używa tamponów czy raczej podpasek. Jakież to niestosowne i prostackie. Sprowadzanie kobiecości do poziomu majtek jest żałosne.

KatoN

666ee30418a45c69aa059045c495b4d0

kacio59393

Reklamy