Moja narzeczona powiedziała kiedyś, że wie doskonale, co pociąga jej koleżanki we mnie, że tak za mną skrycie przepadają i szaleją. Że mają majtki pełne kisielu będąc w mojej obecności lub kiedy myślą o mnie. Dziewczęta lubią po prostu szorstkich chłopców, zgrywających się na szorstkich i oziębłych, a tak naprawdę są oni niezwykle romantycznymi typami – i one to wyczuwają. Jajnikami.

Dlatego od zawsze, od kiedy jestem w sieci, podziwiam miłość Mikosza i Katji. On jest taki nonszalancki w stosunku do niej, zdystansowany, a ona uległa. Na każde jego wezwanie, słowo, gotowa skoczyć w ognie piekielne. Trzeba to uszanować. Osobiście nie lubię Mikosza, nie podzielam jego poglądów, jest żałosnym typkiem, ale jego relacja z Katją mi szalenie imponuje. Mam nadzieję, że kiedyś się spotkają wreszcie i dojdzie do coitus. Niekoniecznie interruptus. Tego im życzę, choć dobrze wiem, że dystans między Bieszczadami a Trójmiastem jest spory. Może być przeszkodą.

Czy nie powinniśmy się uskładać? Kupić im bilety i wynająć jakiś zaciszny hotelik, żeby wreszcie doszło do spełnienia?

Darek i Teresa nie muszą się o niczym dowiedzieć.

KatoN

kacio59393

Advertisements