Kocham cię, tego się nie da zaprzeczyć; ale miłość, jaką do ciebie czuję, to miłość chrześcijanina dla swego boga; więc nie nadawaj nigdy tego miana ziemskiego i tak często hańbiącego owej czci tajemniczej i bezcielesnej, temu słodkiemu i czystemu pociągowi, jaki jednoczy moją duszę z twoją, wbrew twojej woli. Jesteś odtąd moją jedyną królową, moją miłością i pięknem; jesteś tą częścią mojej istoty, którą ukształtował duch. Bądź moim Aniołem Stróżem, moją Muzą i Madonną, i prowadź mnie drogą Piękna.

Charles złożony syfilismem umierał długo w ramionach swojej matki. Agonia trwała długo, ale to była piękną śmierć.

Mnie to ominie.

KatoN

kacio59393

Advertisements