Zideologizowane obozy polityczne w Polsce w okolicach 13 grudnia, co roku, przerzucają się niewybrednymi oskarżeniami i inwektywami, celebrują oddzielne uroczystości, organizują marsze i inne – mniej lub bardziej udane – projekty z okazji rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego. Gorszące postępowanie, które miast łączyć rodaków podgrzewa stare swary i zacietrzewienie.

W tym samym czasie Polskie Stronnictwo Ludowe skupia się na świętowaniu odwiecznych wartości, aideologizując wspólną przestrzeń w jakiej nam przychodzi żyć; kierownicy PSL w imieniu braci chłopskiej, ludowej, składają hołdy symbolom płodności – półnagim damskim cyckom, ledwo zakrytym waginom i świecącym dupom. PSL jest w tych dniach bliżej ludzi – integruje i scala poprzez totemiczne, erotyczne tańce pełne pochwały płodności i reprodukcji. Seksualizując teren, w pokorze skłaniają głowy przed Matką Ziemią, odpędzając tym samym demony grudniowych śmierci. Stronnictwo nie sączy jadu w polską duszę, ale zachęca do biologicznego przetrwania.

Żywią i bronią! Jedzą i piją! Macają i płodzą!

KatoN

10858062_841890615871001_8112268365778926834_n

kacio59393

Advertisements