Ludzie mi bliscy (a przyznać trzeba, że jest ich niewielu) doskonale wiedzą jaką estymą darzę jazdę koleją. Stąd zapewne moja nostalgia i marzenia o podróży Koleją Transsyberyjską nad Bajkał. Pociąg, lokomotywa, podróż koleją, dworce, szyny, trakcja, pasażerowie, przedziały, peron, stacje, rozjazdy, sygnalizacja – to wielka metafora Kosmosu, życia, ludzkiej egzystencji, miłości, przyjaźni, uczuć, namiętności, emocji, popędów, przypadkowości ludzkiego istnienia i jego sensu zarazem; symbolika, ruch, przemieszczanie w grupie. Poniższy tekst jest przyczynkiem do zrozumienia mojej fascynacji podróżami koleją. Zachęcam gorąco do lektury.

KatoN

Przeciwko samochodom

Znaczenie maszyn i urządzeń nie ogranicza się do ich funkcji użytkowej. Zmieniają one też świadomość indywidualną i zbiorowa mentalność narodów, co genialnie w kontekście wojny zmechanizowanej opisał Ernst Junger.

Dotyczy to również, a może przede wszystkim, środków lokomocji. Zmniejszenie kosztów i przyspieszenie transportu to wszak jedno z kół zamachowych globalizacji. Zmniejszenie dystansu przestrzennego między ludźmi samo w sobie jest istotnym zjawiskiem które zasługuje na odrębne przemyślenie.

Tymczasem jednak negatywne znaczenie samochodu wyrasta skądinąd. Samochód jest indywidualnym, względnie rodzinnym, środkiem transportu. Odpowiada więc społecznej atomizacji nowoczesnego społeczeństwa liberalnego. Samochodem podróżuje się indywidualnie lub w towarzystwie żony i dzieci. Wobec innych podróżujących kierowcy zachowują się często agresywnie, a w każdym razie traktują ich jako podmioty wobec siebie wyraźnie odrębne, jak kule na stole bilardowym z którymi można się ewentualnie zderzyć.

Nieprzypadkowo samochód i powszechny dostęp do niego jest zjawiskiem charakterystycznym dla USA i dla państw wdrażających liberalny model nowoczesności (państwa zachodnioeuropejskie po amerykańskim podboju w 1945 r.). To w modelu amerykańskim pokutuje mit, że „każda rodzina powinna być na swoim – mieć własny domek i samochód”. Dziś w Polsce to prawicowi liberałowie protestują przeciw ograniczeniom emisji spalin samochodowych do atmosfery, popierają powszechną motoryzację i opowiadają seksistowskie dowcipy o kobietach nie umiejących prowadzić samochodów. Samochód drogiej marki jest atrybutem zachodniego liberała przy pomocy której demonstruje on swój status materialny, tak więc – w systemie kapitalistycznym – również swoją pozycję społeczną.

Zapomniany już dziś europejski XIX-wieczny model modernizacji był czymś zupełnie innym; opierał się na powszechnym dostępnie do kolei, transportu publicznego w miastach i do metro. Gdyby nie pierwsza wojna światowa samochód w Europie byłby najpewniej nadal z rzadka spotykaną luksusową fanaberią arystokracji i bogatej burżuazji, pozostałe zaś warstwy korzystałyby z masowo rozwiniętego transportu publicznego i oplatającej cały Kontynent sieci kolejowej. Namiastkę tego widzimy zresztą w dzisiejszej Rosji, gdzie na długich dystansach to wciąż kolei pozostaje podstawowym środkiem transportu a każde niemal miasto ma rozwiniętą i tanio dostępną sieć transportu publicznego.

Kolej i transport publiczny sprzyjają postawom prospołecznym i wspólnotowym. Razem podróżują ze sobą obcy ludzie, starając się miło wspólnie spędzić czas podróży. Agresję zastępują rozmowa, etykieta towarzyska, rozmaite konwenanse. Kolej bardziej niż samochód odpowiada też potrzebie społecznej hierarchii, bo podział na pierwszą, drugą i trzecią klasę oraz wagony luksusowe pozwalał wyraźnie oddzielić elitę od pozostałej części społeczeństwa.

Polska tożsamościowa i cała Europa postawić więc musi na rozwój transportu publicznego w miastach i rozwój kolejnictwa w transporcie lądowym (oraz wrócić do sterowców w ruchu turystycznym). Koszty nabycia i eksploatacji samochodów należy zarazem zwiększać, zwiększając też ich estetyczną i zdobniczą wartość, tak by stały się na powrót towarem luksusowym, z czasem zaś by uległy zupełnej marginalizacji.

żródło

kolej

kacio59393

Advertisements