„Wzmocnione techniki przesłuchań” stosowane przez władze USA wobec uprowadzonych islamistów oskarżanych o terroryzm. Oto jakie metody stosuje państwo, które szczyci się „prawami człowieka”, liberalizmem i demokracją. Podtapianie, pozbawianie snu (nawet przez tydzień), utrzymywanie w trudnej pozycji przez długi czas. „Przymusowe karmienie przez odbyt” zatrzymanego, który prowadził strajk głodowy, groźby przemocy seksualnej z użyciem miotły, groźby egzekucji.

Jak to czytać? Okazuje się, że liberał to człowiek bez zasad, nie przestrzega nawet tych, ustanowionych przez siebie. Żałosna kreatura. Dla liberała i demokraty nie istnieją takie pojęcia jak domniemanie niewinności, prawo do przewodu sądowego, obrońcy… Liberał i demokrata to po prostu porywacz, złodziej i nierzadko skrytobójca. Obrzydliwe typy. Oburzają się na tortury stosowane przez Inkwizycję, żądają od Kościoła przeprosin, a przy tym pochwalają liberalne tortury w imię demokracji i praw człowieka. Robią uroczą kurwę z logiki!

Przyznać bowiem trzeba, że tortury w imię demokracji i liberalizmu, to jak – przepraszam za dosadność cytatu – jebanie w imię dziewictwa.

Gwoli wyjaśnienia. Osobiście nie jestem przeciwnikiem stosowania tortur; uważam, że wprowadzenie tortur do prawodawstwa jest koniecznością; godnym polecenia byłoby oparcie się na dziedzictwie, doświadczeniach i  praktykach stosowanych przez Świętą Inkwizycję. Wymuszanie zeznań w pewnych wypadkach jest uzasadnione; można byłoby to robić nie tylko „fizykalnie”, ale również medycznie stosując odpowiednie środki chemiczne. To sprawy szczegółowe.

Moje uwagi tyczą jedynie zjawiska stosowania tortur przez państwa liberalne, które panicznie się od nich odżegnują! Kompletna hipokryzja demokratów i liberałów. Natomiast całkiem przytomnie zachowała się pani Marie Le Pen – szefowa faszystowskiego jak to z lubością powtarzają liberalne media, Frontu Narodowego. Komentując raport senackiej komisji o stosowaniu tortur stwierdziła ni mniej ni więcej, że państwo powinno mieć prawo do wymuszania zeznań na przestępcach stosując tortury. W sytuacji kiedy za godzinę ma wybuchnąć bomba, w wyniku czego zginie kilkaset niewinnych ludzi, państwo powinno mieć prawo a nawet obowiązek złapanemu terroryście przystawić elektrody do jaj, żeby zdradził gdzie jest ukryty ładunek wybuchowy. To tak z grubsza i obrazowo. Nie chodzi o „przyznanie”, ale wyjawienie okoliczności i wskazanie dowodów rzeczowych, bądź miejsca np. gdzie przetrzymuje się uprowadzoną osobę, broń, narkotyki.  I dalej – wariant inkwizycyjny nie był taki zły, tj. tortury jako straszak przed fałszywymi zeznaniami.

Generalnie to cieszę się, iż nawet liberałowie zachowali resztki rozumu i korzystają ze zdobyczy Świętej Inkwizycji. Bernard Gui korzystając m. in. z zeznań składanych przez torturowanego, chronił państwo i społeczeństwo przed spiskami organizowanymi przez heretyków, którzy w średniowiecznej Europie byli odpowiednikami współczesnych terrorystów.

I na koniec kwestia więzień w ogóle. Więzienia to w istocie wymysł liberałów i demokratów. Kompletnie chybiony. Kara powinna być jedna, główna, czyli śmierć, w innych przypadkach – napiętnowanie, czyli odjęcie np. nogi, ręki, ucha. Więzienia stworzono tylko po to, żeby utrzymywać zgraję urzędników-darmozjadów – strażników, psychologów więziennych etc. Warto zauważyć, że owe „więzienia” dla islamistów m. in. w polskich Kiejkutach, nie były więzieniami w znaczeniu ścisłym. To były raczej obozy koncentracyjne. Beka mocno – liberalizm tworzy nowe KL! Piekłoszczyk Adolf zwija się ze śmiechu w zaświatach.

No i na koniec muszę sobie ulżyć, nie byłbym przecież sobą. Typowy polaczek, janusz zachwycony zachodem, będzie się pluł cale życie, że w Rosji to psychuszki, sybir, katorga, zesłania etc., ale nie zająknie się nawet, że na terytorium Polski były obozy koncentracyjne dla muzułmanów porwanych i przetrzymywanych bezprawnie. Jebie cebulą! Gdyby to było w Niemczech, doszłoby do poważnego kryzysu na linii Berlin-Waszyngton, nie wpuszczaliby amerykańskich żołnierzy, byłaby spora afera. A u nasz? A u nasz nie, bo Ameryka nam pomoże przecież! Polaczki wielbią Amerykę, kochają Amerykę, bo przecież zły, to Związek Sowiecki jest i UB i SB i komunizm.

Których nie ma już od dziesiątków lat…

KatoN

96c79371fa

kacio59393

Advertisements