Nie wiem w sumie jak czarci obchodzą urodziny. Mogę jedynie sobie wyobrazić przyjęcie, w którymś z piekielnych kręgów przy kotle z gorejącym wywarem spowitym w dymie i infernalnym miazmacie (cokolwiek to znaczy) pachnącym siarką taniego wina i rozgrzaną smołą przylepioną do buta (kopyta?). Gorąca atmosfera, pot ścieka strugą po umięśnionych cielskach – rozpłomienionych, samczych, i tylko patrzeć świeżych odalisek z nowego poboru pełnych zmysłowości i gracji, bielejących gołą płcią, których zadaniem będzie umilić szatański jubileusz…

Tomek, na pamiątkę przyjścia na świat, winszuję Ci i składam oraz pozwól sobie przyjąć od internetowej frakcji rusofilskiej ten skromny prezent w dowód pamięci.

KatoN

10641072_10204227082614481_2878077622625486121_n

kacio59393

Advertisements