Boję się… Wczoraj zmarł mój sąsiad – oficjalnie zapił się na śmierć (dykciarz pełną gębą), pił od kiedy pamiętam, ale co tam. W dodatku jego była żona na tydzień przed śmiercią odebrała mu psa i ponoć zabrała radio… A jeśli to Ruscy go wykończyli? W końcu denaturat, to zza-uralski zwyczaj? Co najważniejsze, ten pies nigdy po polsku nie mówił! Dodatkowo jego była żona ponoć była kiedyś we Lwowie. A – i co najdziwniejsze – nosiła kożuch… Boję się o to, że w mojej kamienicy szwendają się Ruskie agenty. Wiem, że zaraz mnie wyzwiecie od oszołomów, ale mam taką intuicję. Chciałbym ją skonfrontować z Ewą Stankiewicz. Ma ktoś namiary na jej opiekuna prawnego?

A

kacio59393

Reklamy