W świecie pozbawionym tabu, zakazów, w rzeczywistości bez granic, w czasach kiedy wolność zastąpiona została samowolą, gdzie wszystko traci na znaczeniu, robi się powszednie i pospolite, w tym świecie jałowym i hołdującym jedynie przyjemnościom sprzedawanym po oszałamiających zniżkach, przychodzi człowiekowi wrażliwemu stawać w obronie nawet takiej dyscypliny jaką jest wulgarność.

wulgarKurwy i chuje stały się tak pospolite, że nie wywołują praktycznie już żadnej reakcji obronnej, a o zgorszeniu nie ma co nawet myśleć. Rodzice klną jak szewcy, w kinie i telewizji aspirujący do nagród i szerokiej oglądalności film, poddany jest dialogowemu pierdoleniu, klną już dzieci, starcy, łysi mężczyźni oraz kobiety w ciąży, w czasie okresu i owulacji.

Czy dzisiaj spiker telewizyjny wywołałby szok pośród widzów podając newsa: na autostradzie A8 wyjebała się ciężarówka; kierowca był kompletnie najebany, miał 3 promile alkoholu we krwi, naprawdę aż się tego, kurwa, nie chce komentować.

Ma chyba rację felietonista pisząc, iż czuje przez skórę, że nadchodzi czas, kiedy ksiądz, wygłaszając kazanie w kościele, zwróci się do wiernych w te słowa: mówię wam, bracia i siostry, że ten pier…y Judasz wje…ł się w niezłe g…o, podpie…ł Jezusa do władz, no i psy Jezusa złapały. Dostał trochę kasy, ale w sumie to go potraktowali jak zwykłego cwela, chyba, k…a, się psychicznie załamał, a może i sumienie go ruszyło, jeśli je miał, więc poszedł i się, k…a, powiesił, i dobrze tak skur…wi.

Odkąd modne stały się praktyki szokowania publiczności, odkąd elity w ramach demokracji, równości, poczęły bratać się z żulią, odkąd nastała wolność słowa, pierdolone kurwy i chuje wypierały skutecznie i metodycznie z dyskursu publicznego skromne damy i dostojnych dżentelmenów. Ucierpiały na tym również same wulgaryzmy, ich znaczenie na rynku wartości spadło, powszechność i powszedniość prowadzi do deflacji. Cóż to za przyjemność zabłyszczeć w towarzystwie ekspresywizmem, podkreślić, uwypuklić temat, podnieść temperaturę albo ją ostudzić, skoro wszyscy napierdalają bez ustanku i przyczyny.

Pora odesłać do lamusa dotychczasowe wulgaryzmy, bowiem uległy sprostytuowaniu. Na ich miejsce trzeba wprowadzić nowe, które używane z rzadka i tylko w uzasadnionych okolicznościach a przy tym pod groźbą penalizacji bądź towarzyskiego ostracyzmu, na nowo nadadzą słowom i literom dawnego smaku, staną się egzotycznym dodatkiem, bardzo rzadkim i cennym, bo przecież najcenniejsze jest to, co unikalne, trudne do zdobycia bądź zakazane.

Czekam na propozycje.

KatoN

kn

kacio59393

Advertisements