10494598_821930721184798_2673969186517825683_nnie rozumiem ludzi którzy mówią och ta biblia to taka zła książka tyle tam zła brutalności ileż przemocy jejku abraham chciał zabić syna bo bóg mu kazał to straszne i bardzo kurwa dobrze żydzi nie byli dziećmi z bulerbyn w lolicie stary dziad ugania się za meine kleine madchen i co ponoć arcydzieło biblia ma ze pierdyliard stron gdyby było tylko same to smętne pierdalamento o chasydach zapierdalających po pustyni to kto by to czytał giną ludzie trup ściele się gęsto rozstępują się morza prorok ezekiel wpierdala podpłomyki smażone na łajnie i gra w statki kozimi bobami miłość intryga walka dobra ze złem a na dodatek poprzednia inkarnacja jerry’ego garcii ratuje ludzkość przed zagładą niczym bruce willis w tym ultrachujowym filmie armageddon jak można pragnąć świata bez religii it’s too much fun postuluję zakaz wnoszenia niemowląt do kościołów w czasie mszy kościół to nie żłobek płacz kilku lub nawet kilkunastu niemowląt które najwyraźniej mają to do siebie że się nawzajem nakręcają w zasadzie całkowicie rozkłada nabożeństwo skoro forsuje się wśród uczęszczających na mszę skromny strój i postuluje się wypraszać ubranych nieskromnie to powinno się też wypraszać matki z rozwrzeszczanymi dziećmi ludzie chwalą się domami samochodami i ogólnie ładnymi rzeczami i starają się w tym zachować jakąś klasę ale w obnoszeniu się z dziećmi nie mają żadnego umiaru to jakaś ponowoczesna forma gadżeciarstwa zupełnie bezkarne i afirmowane darcie gęb z ostentacyjną wzgardą dla reguł współżycia chyba kiedyś widywałem matki zakłopotane publicznym wrzaskiem ich latorośli i absorbowaniem przez nie otoczenia ale już dawno takiego zakłopotania nie widziałem teraz dziecko to artefakt do wystawiania na widok publiczny ostentacyjny pokaz spełnienia rodziców jak u stadnych zwierząt zdziczenie ostatni trend to ciąganie przez matki wózkowe do samolotu pociech których się nie da nawet zapiąć pasami problemy z tego się robią nowe procedury nawet jakieś manifesty były że to prawa człowieka nie kumam jakby to była jakaś sztuka dziecko zrobić a w ogóle super pomysł jak najszybciej integrować dziecko ze światem wypychać dziecko z tradycyjnej wspólnoty i integrować ze społeczeństwem które już żadną wspólnotą nie jest tzw wartości rodzinne to jedno wielkie kolorowe liberalne konsumpcyjne szambo totalny permisywizm i zdziczenie a zachodnia judeochrześcijańska rodzina to obecnie najbardziej rewolucyjna komórka społeczna no bo co może wyrosnąć z rozpieszczanego bachorstwa stawianego od najmłodszych lat w centrum uwagi pederaści cizie dające dupy w nocnych klubach różnej maści zniewieścialcy takiego poziomu zdziczenia nie ma nawet u ludzi wychowanych w brazylijskich fawealach czy lumpenproletariackich rodzinach rosyjskich różnego rodzaju judeochrześcijanie samozwańczy nataliści poważne mamusie tatusiowie na burzliwe czasy i reszta tej kolorowej herszty jesteście najgorszą gangreną jaka może być w pierwszej kolejności to wam trzeba odebrać te bachory i zrobić z nich ludzi w państwowych ośrodkach wychowawczych w zgłoszonym postulacie jeżeli w ogóle traktować go serio ale chyba tak zważywszy emocjonalne zaangażowanie dostrzegam nie tylko analogiczny do uczniów faryzejski formalizm od którego tak trudno było im się uwolnić ale również przerysowane  a przez to amoralne pięknoduchostwo kierkegaardowskiego człowieka estetycznego albo apologetów stylu doryckiego a la benn godne raczej bohaterów powieści neopoganina d’annunzia aniżeli chrześcijan mnie kojarzy się z niesmakiem jaki u herbertowskiego apollina budzi nieestetyczne wycie obdzieranego ze skóry marsjasza idąc tym tokiem rozumowania należałoby rzeczywiście wypraszać z kościołów wszystkich chorych i staruszków wydających w sposób niekontrolowany niemiłe odgłosy albo brzydko pachnących cała reszta to absurd goniący absurd bo wszystkie sytuacje które wymyśla autor i jego szydercze propozycje dotyczące rzekomo analogicznego przyzwolenia na załatwianie potrzeb fizjologicznych obnażanie piersi kopulację dotykanie się przez narzeczonych etc odnoszą się przecież do osób dorosłych a więc zdolnych do kontrolowania swoich odruchów i emocji podczas gdy niemowlęta i małe dzieci czyli istoty które nie doszły jeszcze do używania rozumu panować nad swoimi odruchami nie mogą podobnie rzecz się ma z argumentem ze średniowiecza ja też preferuję sztukę symboliczną a nie realistyczno-sensualistyczną ale to z tej drugiej a nie z pierwszej możemy wyprowadzać jakieś wnioski co do tego jakie obyczaje panowały w średniowiecznych świątyniach malarstwo flamandzkie na przykład pokazuje nam że nawet obecność zwierząt w kościele nie była czymś nadzwyczajnym a granicę zachowania się dzieci podczas mszy św wyznacza po prostu poczucie odpowiedzialności rodziców oraz zdrowy rozsądek gdy płacz lub inne zachowanie staje się naprawdę uporczywie nieznośne to matka wychodzi z nim aby je uspokoić moje doświadczenie mówi mi że tak na ogół się dzieje jeśli zaś nie to też zazwyczaj znajdzie się ktoś postronny kto pouczy i zareaguje i nawiasem mówiąc gdyby p r tak nie gardził rupieciarstwem tradsów to by dostrzegł że na przykład obecność balasek dziś powszechnie wyrzuconych była naturalnie skuteczną barierą przynajmniej dla zapuszczania się dzieci w sferę sanctum sanctorum  mnie denerwują te niemowlaki biegające samopas to de facto upodlenie dzieci bowiem biegają jak bezpańskie pieski ja przykładowo kiedyś nie mogłem się skupić na modlitwie wiernych bo jakiś berbeć łapał mnie za nogę dosłownie smyrał mnie po nodze a mamusia co sama ledwo maturę zdała nic kobiety lubią dzieci bo uważają że są słodkie a raz zaznałem takiej słodyczy raz wredny bachor podszedł i za nic walną mnie kamieniem w tył głowy potem chciałem go złapać to ten poleciał do baby z kiosku ze skargą że go gonię baba oczywiście trzymała stronę bachora czasem to dobrze że nie mam 9mm albo 45apc bo byłyby pogrzeby kartele w kolumbii wykorzystują gnoi do mordowania ludzi tak wyglądają niektóre słodkie dzieciaki

kn kacio59393

 

Advertisements