Wcale nie zdziwiłbym się, gdybym przeczytał dzisiaj taki oto anons w jednej czy drugiej patriotycznej gazecie będącej pod wpływem oparów pisowskich: „Zamach na WCT 11 września 2001 roku został przygotowany i przeprowadzony przez KGB z rozkazu Putina. To co stało się w Nowym Yorku tego dnia było jedynie przymiarką do 10 kwietnia pod Smoleńskiem – zamachu i morderstwa najlepszych córek i synów Polski z prezydentem Najjaśniejszej na czele, dokonanego przez sowieckich pułkowników”.

Ktoś powie, eee, Katon, przesadzasz. Daj spokój, aż tak daleko nie zabrną w bredniach.

Doprawdy? Wystarczy zajrzeć do Terlikowskiego lub Sakiewicza. Piszą o tym, że Rosjanie w obwodzie kaliningradzkim na wysokości Gołdapi przy granicy z Polską prowadzą intensywną wycinkę drzew w puszczy. Według analityków patriotycznych szerokie korytarze leśne mają ułatwić szybkie przerzucenie wojska przy ataku na Polskę. Mówiąc obrazowo – ruskie rąbią las, żeby tanki miały drogę na Warszawę. Tylko, że coś mi tu się nie spina… No bo, jeśli nawet ruskie dojadą tak wyrąbaną militarną przecinką do granicy to napotkają za nią… ścianę boru, więc to niby bez sensu, ale przecież nie dla dziennikarzy patriotycznych.

Inny news jest taki, że wojska rosyjskie korzystają z objazdowych krematoriów zamontowanych na ciężarówkach i spopielają zwłoki tysięcy rosyjskich sołdatów, którzy mają padać  jak muchy w walkach z dzielnymi Ukraińcami z UPA. Krematoria.. ciężarówki… czujecie ten subtelny zapach propagandowego, podprogowego dymu wydobywający się z objazdowych spalarni zwłok? Przecież to już tak blisko do komór gazowych montowanych na ciężarówkach. Finezja, nic topornego.

No cóż. Powiem szczerze – czekam na wiatr, co rozgoni, ciemne skłębione zasłony rusofobii.

KatoN

kn

kaciom

Advertisements