Burdele i sex-shopy na ulicy Jana Pawła II z idącymi po niej do kościoła nadętymi przekami – to prawdziwe oblicze współczesnej Polski.

Nie uwierzycie mi. Wyrosłem w ZSRR i początkowo nie miałem żadnych uczuć w stosunku do Polski i Polaków, poza tymi typu: bratni kraj, słowiański naród. Tak nas wychowywali w ZSRR. Ale czytając na inosmi artykuliki polskich autorów, poza obrzydzeniem niczego nie czuję. O jakim tam poczuciu przewagi kulturalnej Polaków nad Rosjanami może być mowa – nędzna przecja, którą przez wieki posiadali Niemcy, Rosjanie, Austriacy i kto chciał. Po cholerę ci Polacy porównują Rosjan do jakichś tam mitycznych Mongołów, skoro Tatarzy krymscy przez stulecia przelatywali wszystkie Polki na całym terytorium Polski?

Nienawiść Polaków do Rosji była kultywowana w Polsce przez stulecia, a w Rosji (ZSRR) nam wbijali do głowy: Polacy-bracia. I większość, w tym wasz pokorny sługa, wierzyła. Byłem mały i głupi. Teraz dokładnie wiem dzięki inosmi, że oni nawet nie są sąsiadami.

Oni często odsprzedawali naszą ropę drożej na Zachód, a my patrzyliśmy przez palce, a swoim obywatelom opowiadaliśmy o internacjonalizmie, pomocy bratnim narodom. Na pewno jestem naiwny, że pytam, dlaczego wiele z tych „bratnich” narodów tak się teraz do nas odnosi, nawet przeszli do obozu Amerykanów, jak Polacy, rakiety instalują przeciwko nam, Słowianom?!

Niekiedy wydaje się, że lepiej byłoby, gdyby ZSRR pozwolił faszystom doprowadzić rozpoczęte do końca i zetrzeć z powierzchni ziemi ten niewdzięczny naród. Przecież Związek Radziecki dał Polsce wszystko, co ma. Uspokaja to, że po 60 latach Niemcy ponownie posiedli untermenschen, tyle że teraz sposobem „rynkowym, demokratycznym”. Dziś polscy niewolnicy obsługują Aryjczyków, zaczynając od słynnych polskich hydraulików i prostytutek.

Wystarczy włączyć radio – w wiadomościach zawsze powiedzą coś kiepskiego o Rosji. Początkowo myślałem, że to przypadek, ale nie. Niezależnie w którą stronę jedziesz, nadają na Kreml lub na Putina, wszystko negatywne.

Przedwczoraj jechałem autokarem z Mińska do Pragi. Na przejściu w Kuźnicy (naturalnie po polskiej stronie) przetrzymali nas prawie 4 godziny. 24 paszporty pogranicznik „sprawdzał” przez 1,5 godziny, dając jasno do zrozumienia, że nie ma powodu, by się spieszyć. Podkreślone wyraźnie: Proszę, Dziękuję było zarezerwowane tylko dla nielicznych posiadaczy polskich paszportów. Dla Rosjan i Białorusinów podobne słowa, zdaje się, były niedostępnym luksusem. Wrogość i uczucie wyższości wypływało z każdego ich ruchu i słowa.

Wrogość do Rosji internauci wyczytali w sierpniu z przetłumaczonego artykułu Bartłomieja Sienkiewicza „Wyznania rusofoba”, opublikowanego w „Newsweeku”. Autor przekonywał, że Polska musi prowadzić wobec Rosji politykę konfrontacji, bo Rosja rozumie tylko język siły. Rozwścieczony Scandinavian zauważył: Wyobraźcie sobie, że ktoś na terytorium UE przyznaje się na stronach prasy, że jest żydofobem. Albo negrofobem. Albo arabofobem. Wyobraźcie sobie, jaki smród poprawności politycznej uniósłby się w tej samej chwili. A tutaj człowiek otwarcie przyznaje się, że jest rusofobem. I żadna świnia broniąca praw człowieka nie piśnie.

Zawsze myślałem, że masochizm to działka tylko mniejszości seksualnych, ale żeby cały naród, i jeszcze być z tego dumnym. A rosyjscy dzicy barbarzyńcy nie zrozumieją, dlaczego polska polityka jest nastawiona na autodestrukcję.

Polscy męczennicy są najbardziej zamęczonymi męczennikami na świecie. A polscy cierpiętnicy największymi cierpiętnikami na świecie.

Powiem w tajemnicy, że Jezus został Polakiem, gdy tylko go ukrzyżowali. Polacy mają taki zawód – męczennik.

Polacy zamierzają rozmieścić na swoim terytorium elementy strategicznej obrony przeciwrakietowej. Nastała pora, by Polacy zaczynali być dumni ze swej męczeńskiej przyszłości.

Myślę, że tacy dumni ludzie nie powinni ograniczać swoich fantazji i myśleć wyłącznie o statusie Największego Regionalnego Mocarstwa. Sądzę, że oni zasłużyli na status jedynego bieguna w jednobiegunowym świecie. A potem można pomyśleć, jak Polska może zostać centrum Galaktyki.

Wielka Polska – centrum i podstawa wszechświata, siedziba bogów. Nawet prosty gdański elektryk jednym lekkim ruchem śrubokrętu rozstrzygał o losach ludzkości.

ludzie w Rosji mają stosunek do Polski neutralny, bo nie wiedzą, co się w tym kraju dzieje, ale dzięki internetowi wyrasta nowe pokolenie, które będzie Polaków nienawidziło. Przy tym winny nie będzie internet, lecz polskie media.

Wielu tutaj, w tym i ja, niejednokrotnie zwracało się do redakcji z życzeniem zredukowania potoku polskiej prasy.

Przestańcie publikować przecką głupotę.

Przecy są tak nic nieznaczący, dlatego ich nie zauważamy. Jeśli będziemy śledzić poczynania wszystkich karlików takich jak Polska, Trynidad i Tobago, to na nas samych czasu nie starczy.

Proponuję organizatorom strony bojkotować i nie publikować artykułów polskich mediów, bo na tle całkowitej głupoty i braku kompetencji, która przebija ze stron polskiej prasy, żadne uczucia poza obrzydzeniem nie rodzą się.

Przypomnijcie sobie, co się działo na forum jeszcze rok temu w reakcji na jakąkolwiek polską szmirę. Biliśmy się zawzięcie. A teraz: chi-chi, cha-cha-cha. Za rok i tego nie będzie. I sława Bogu.

Bez polskich mediów życie byłoby nudne.

Nikt tak nie poprawia nastroju z rana jak Polacy.

Wielu z rosyjskich internautów nazywa Polaków przekami (od polskich połączeń spółgłosek, np. w słowach: „przepraszam”, „przyprzeć”, „przeszedł” itp.), a Polskę – przecją.

źródło

kacio59393

Reklamy