Słusznie zauważył kolega fejsbukowicz, że dziś cały Zachód, nie patrząc już tylko na Polskę, mówi Macierewiczem. Sprawy zaszły tak daleko, iż wszyscy ci, którzy jeszcze niedawno pogardzali „agenturalną” i „razwiedkową” TVN 24, teraz piszą, że jest kanałem obiektywnym. Śmiało można napisać – telewidzowie TVN24 widzą oczami i słuchają uszami widzów Telewizji Trwam i Republiki i na odwrót;  uwierzą, że ofiary malezyjskiego samolotu dobijane były na miejscu katastrofy, a dowódca donbaskiego wojska ma broń chemiczną a być może nawet taktyczne armaty z pociskami nuklearnymi. O mgle, magnesach, bombach próżniowych nie będę wspominał. Z litości… Olbrzymia część lemingów przemówiła językiem Dawida Wildsteina i jego ojca, językiem Kaczyńskiego i Macierewicza. Nie ma bowiem żadnej, ale to powtarzam – żadnej istotnej różnicy pomiędzy zwolennikami PO i PiS. Wszyscy chorują na Moskala i cierpią na przewlekłą i nieuleczalną rusofobię.

Myślę, że poniższy cytat oddaje w dużej mierze to co odczuwam:

Rozegzaltowane holenderskie dziunie w zerówkach lamentujące i opłakujące turystów lecących na Bali. Pewnie cały piąteczek płakały w amsterdamskim „AIR”. „Gdzie był Bóg?! (…) Czy żyjemy w cywilizowanym świecie?! (…) Trzeba ukarać te bestie?!” – mówiły. Też zadaję sobie te pytania czytając o 5,5 tys. ostatnich ofiar cywilnych w Iraku, setkach zabitych w Gazie, czy ostatnich 60 trupach w Ługańsku. Holendrom to nie był potrzebny „Buk”, a „Topola” – taki pocisk „z-z”, jakby ktoś nie wiedział. Za to rozśmieszył mnie premierek tego „królestwa”. Napina się na Putina, grozi. A ostatnie trzy samoloty chce sprzedać Indianom z Peru. Komediodramat…

KatoN

kacio59393

Reklamy