Żadne, najpiękniejsze nawet włosy nie są tak piękne jak tajemnica ukryta pod chustką. Zachodnia kultura rozbierania się i eksponowania wszystkich wdzięków przez dziewczyny jest jedną z przyczyn utraty zainteresowania kobietami przez mężczyzn w ogóle. Przecież od zawsze pociągała mistyczna, tajemnicza kobiecość. Odkrywanie, zbliżanie, zdobywanie, napięcie. Gdy nie ma czego szukać, za czym podążać, czego odgadywać, a wszystko podane jest jak na tacy (chociażby w wymiarze wdzięków fizycznych) to przedmiot/podmiot przestaje być interesujący. Dużo bardziej erotyczna jest tajemnica pod długim rękawem i spódnicą niż mini i i top. W systemie tradycyjnym świat żeński i męski były oddzielone, kobietę z rozpuszczonymi włosami, w halce, widział mąż, dzieci i ewentualnie koleżanki. To (jako wybór) budowało też pewną sferę intymnością, której dzisiaj już nie ma, bo wszystko jest dostępne dla każdego. Absolutnie nie postuluję burek czy innych obowiązkowych i narzuconych z góry nieczującym tego mundurków, ale jestem przekonana, że dobrze ubrana kobieta wygląda lepiej niż pół-rozebrana czy w obcisłych, nie pozostawiających żadnych złudzeń co do zawartości, strojach. Przynajmniej na ulicy.

kacio59393

Reklamy