[Jako trzynastolatek]

Jako trzynastolatek

uciekłem od rodziców

do dziadka

we Włoszech.

Jego dom był z kamienia.

Kuchenka w murowanej wnęce

gdzie wisiał miedziany kociołek.

Dziadek był bardzo stary

a jego przyjaciółka

ciągle roześmiana

nie miała już zębów.

Stawiał na stole wino i parmezan

sam pił najwięcej

i opowiadał mi

co jeszcze mógłby robić

z tą przyjaciółką.

Z pola

ściągał wujka Tilio

rzekomego artystę

i kazał mu pierdzieć

w rytm Międzynarodówki.

Poza tym Włochy

mnie nie interesowały.

[Po obiedzie]

Po obiedzie

siedzieliśmy przy stole.

Matka uprzątała naczynia.

Ojciec próbował

złapać włoski program

w radiu.

Ale było słychać tylko

szumy i świsty.

Dziadek wstał powoli

beknął głośno

i zapytał nas chłopaków

czy już się onanizujemy.

Swoje pytanie poparł

wymownym gestem.

Matka odstawiła talerze

wyszła z pokoju

a wróciwszy ze łzami w oczach

powiedziała

że całe życie

wypruwała sobie flaki

aby dzieci

miały lepiej.

A dziadek

to wszystko

psuje.

[W ciemnym wychodku]

W ciemnym wychodku

naszego starego domu

świętowałem swoje wkroczenie

w wiek męski.

W jednej ręce trzymałem

ledwo świecącą latarkę.

Drżący snop światła

padał

na katalog mody plażowej

firmy Warmuth Villach

z kolekcją letnią na rok 1958.

W drugiej ręce

trzymałem

po dziesięciu minutach ociekających potem

rezultat swoich wysiłków.

Tej satysfakcji

ze zwycięstwa w wyścigu

nic nie mogło zmącić.

Nawet powszechna przestroga

przed zanikiem rdzenia kręgowego.

[Po raz pierwszy]

Po raz pierwszy

cudu miłości

zaznałem

na przedmieściach Klagenfurtu.

Siedziałem

w kinie Peterhof

i oglądałem

Mumię.

Moje kolano

dotknęło kolana

siedzącej obok dziewczyny

i rozgorzało.

Ogień

ogarnął moją nogę

ciało

kino

miasto

i cały

kosmos.

Od tego czasu

widziałem wiele filmowych arcydzieł

ale Mumia

pozostaje niedościgniona.

[Podróż na południe]

Podróż na południe

mówisz

znów nas

połączy.

Leżymy na greckiej plaży

jest 35 stopni w cieniu

a ty pytasz mnie

czy też jesteś

taka mi bliska.

Tak, mówię

i myślę przy tym

o faszerowanej papryce

i chłodnym pokoju

w Malmo.

Peter Turrini

kacio59393

Reklamy