Polskojęzyczne media robią co mogą, aby udowodnić, że prezydent Władimir Putin jest największym przegranym w rozgrywce ukraińskiej. Najpierw starano się wmówić czytelnikom, słuchaczom i oglądaczom, że przywódca Rosji ma guza na mózgu (prawda jakie to urocze, subtelne? ciekawym jak czują się wszyscy chorzy nowotworowo – masz raka, musisz być wariatem!), potem, że jest szaleńcem, że dąży do izolacji Rosji i jej upadku – to akurat ci, którym leży na sercu „dobro” tego wielkiego kraju…

Człowiek, który zrealizował wyznaczone cele, pokojowo, bez jednego wystrzału zajął Krym, ba! doprowadził do demokratycznego referendum, w którym ludność w 90% poparła jego politykę, człowiek, który ograł przeciwników, ośmieszył USA, wykpił Unię Europejską, pokazał światu, że Zachód jest nagim królem, i ten człowiek jest… przegranym? To ma być porażka? I mówią to ci, którzy od dwóch dekad nie mogą sobie poradzić z garstką brodatych kozojebców w sandałach.

Krym już jest rosyjski. W jego ślady mogą pójść Donieck, Charków, cała wschodnia i południowa Ukraina z Odessą na czele. Po Ukrainie zostanie jedynie  zapyziała i biedna zachodnia część tego kraju bez surowców, bez przemysłu, za to z potężnym zasobem szowinizmów – zachodnia Ukraina rządzona przez pogrobowców Bandery, domagająca się Ukrainy od Sanu, z Przemyślem i Chełmem w swoich granicach…

Najbardziej rozkoszni w straszeniu opinii publicznej w Polsce są ci komentatorzy, którzy straszą Polaków, że „ruskie wejdą” i do nas. Wyczuwa się w medialnym powietrzu niezdrowe podniecenie. Zwolennicy PiS i PO wręcz nie mogą doczekać się, kiedy Rosja „wejdzie” do Polski, ich wypowiedzi w tym temacie przepełnione są pierwiastkami perwersyjnymi – morze polskiej rozlanej krwi, w której kąpie się prezydent Putin…

Zastanówmy się na chłodno: po co i dlaczego miałaby Rosja „wchodzić” do Polski i z czego ją ograbiać? Z niemieckich, francuskich, portugalskich, angielskich sieci handlowych, z gazet w 80% należących do zachodnich koncernów, z zachodnich stacji benzynowych i montowni samochodowych? Przecież cały majątek w Polsce nie należy już do Polaków. Rosjanie do Polski nie wejdą, bo nie chcą konfliktu z prawdziwymi WŁAŚCICIELAMI Polski. Pisowcy na próżno czekają. Lemingi z PO na próżno się niecierpliwią.

KatoN

Kiedy mędrzec wskazuje na księżyc, głupiec gapi się na palec.

kacio5939

Reklamy