Lubię szeptać Ci słowa, które nic nie znaczą –
Prócz tego, że się garną do Twego uśmiechu,
Pewne, że się Twym ustom do cna wytłumaczą –
I nie wstydzą się swego mętu i pośpiechu.

Bezładne się w tych słowach niecierpliwią wieści –
A ja czekam, ciekawy ich poza mną trwania,
Aż je sama powiążesz i ułożysz w zdania
I brzemieniem głosu dodasz znaczenia i treści…

Skoro je swoją wargą wyszepczesz ku wiośnie –
Stają mi się tak jasne, niby rozkwit wrzosu –
I rozumiem je nagle, gdy giną radośnie
W śpiewnych falach Twojego, co mnie kocha głosu.

Bolesław Leśmian

kacio5939
Reklamy