Dzisiaj udzielę kilku porad z katalogu prawd podstawowych. Na początku muszę zaznaczyć, że prowadzenie blogu to nie tylko przyjemność ale również wielkie wyzwanie i obowiązek. Nasuwa się na myśl analogia pomiędzy założeniem blogu a kupnem małego pieska dziecku, wnuczkowi czy też prawnuczkowi. Szczeniakiem przez pierwszy miesiąc cała rodzina jest zachwycona; później zaczynają się schody, swary kto, kiedy i gdzie ma wyprowadzać pieska do srania, na spacery, do weterynarza. Sygnalizuję wstępnie ten problem, wrócimy do niego w odpowiednim czasie.

Otwierać kajeciki i notować.

  • Blog musi posiadać nazwę własną, czyli firmę;
  • blog musi mieć adres;
  • blog musi mieć swoje logo.

Przyszły bloger poprzez wybór powyższych trzech elementów powołuje do życia twór, który będzie istniał w rzeczywistości wirtualnej wiecznie. To ważna i odpowiedzialna decyzja, prawie tak ważna jak zapłodnienie cudzej komórki jajowej własnym plemnikiem. Do tego aspektu dojdziemy w późniejszych rozważaniach. Dzisiaj skupiamy się na okolicznościach i zasadach związanych z formą.

Po wyborze platformy na jakiej chcemy utworzyć blog – i wykonaniu szeregu technicznych czynności – nadajemy mu nazwę. Katon Najmłodszy. Nazwa powinna być oryginalna i oddawać charakter, istotę, ducha, przewidywanej działalności blogowej. Dla przykładu. Nie jest dobrym pomysłem nadanie blogowi, na którym paniusia zamierza pichcić cynaderki z cebulką i opisywać sposoby otrzymywania maślanki w warunkach domowych, nazwy Wielkie przeczyszczenie.

Adres niekoniecznie musi pokrywać się z firmą blogu. Osobiście polecam jednakowoż ten rodzaj synergii z zasadniczego powodu: łatwiej zapamiętać i nazwę i adres.

Logo to bardzo ważny element przedsięwzięcia. Niestety. Bardzo często pomijany, lekceważony, przez początkujących blogerów. Bywa, że zadanie logo wypełniają awatary. U mnie funkcję logo przejął symbol bliźniaczych, symetrycznych jaszczurek, który wyraźnie wskazuje linię ideową i programową blogu.

v3I na koniec uwaga. Sprawa kodów. Hasło do bloga. Szczególnie zwracam się do kobiet. Moje drogie, macie tendencję do tworzenia haseł w oparciu o imię aktualnego kochanka i zestaw cyfr pochodzących z daty jego urodzin. Opamiętajcie się!.. Wiecie na ilu już blogach byłem i w skrzynkach pocztowych dzięki temu? Proszę was zatem serdecznie: nie imiona dzieci, nie mężów, nie kochanków i nie daty urodzin. Zmieniajcie szybko, już, raz! raz!

Tyle moich dobrych rad w kwestii spłodzenia bloga. Wkrótce opowiem o innych zagadnieniach: jak go chować, czym karmić, jak często przewijać, w co ubierać.

KatoN

kacio5939

Reklamy