Walcząca amerykańska feministka ostrzega, że gender, ignorowanie różnic między mężczyznami i kobietami prowadzi do zagłady Zachodniej cywilizacji. Camille Paglia, autorka głośnej w latach 90 książki „Sexual Persona. Art and Decadence From Nefertiti to Emily Dickinson”, – (Seksualna Persona – Sztuka I Dekadencja od Nefretete po Emilie Dickinson) Jedna z najwybitniejszych uczonych studiujących wpływ męsko damskich relacji na kulturę i sztukę, teraz, w swoje 66 urodziny wraca na rynek z książką „Glittering Images,” (Migoczące Wizerunki). Książka ma być przeglądem całej zachodniej sztuki i kultury w relacjach męsko damskich. Książka wydana przez Yale University Press, została odrzucona wcześniej przez sześciu znaczących wydawców. Przez amerykański świat akademicki uznana została za obrazoburczą.

BN-AX505_winter_DV_20131227185352Nikt nie miał poważniejszych uwag co do metodologii i przeprowadzonych dowodów naukowych, jednak tezy dla wielu były nie do przyjęcia. Zdaniem autorki, wciąż nazywającej siebie walczącą feministką, nowy ruch zwany genderyzmem, mający niwelować różnice między kobietami a mężczyznami, prowadzi do cywilizacyjnej katastrofy. „Na naszych oczach cywilizacja popełnia samobójstwo – mówi Pagilia w rozmowie z Wall Street Journal. „Jeżeli cywilizacja od początku byłaby w rękach kobiet, to dalej mieszkalibyśmy w glinianych chatach” W swojej książce Paglia zwraca uwagę, że w czasach świetności Zachodniej cywilizacji, elity światowej – amerykańskiej, brytyjskiej, niemieckiej finansjery, politycy, fabrykanci, mieli za sobą co najmniej służbę  wojskową, a większość z nich uczestniczyła w jakichś wojnach. Dziś, świat, który ma być bojowy, bezwzględny i dążyć do celu jest pozbawiony zasad, wojskowej ogłady i woli walki i ludzi z militarnym sznytem. To nie przypadek, że wszystko w naszym świecie jest byle jakie i wszyscy tak łatwo się poddają. Politykom brakuje systematycznego myślenia, dążenia do celu – pisze.

Dla świata współczesnych feministek, najbardziej oburzający jest fragment książki, gdzie autorka dowodzi, że wyzywające i roznegliżowane ubiory kobiet są niczym innym jak dowodem na słabość płci przeciwnej. Kobiety ubierają się tak, żeby dowieść mężczyznom, że już się ich nie boją. Nie stanowią dla nich żadnego niebezpieczeństwa, bo są zniewieściali. To jest demonstracja wyższości płci. Jej zdaniem nie ma nic dobrego w tym, że ulica stała się tak bezpieczna, to, co najwyżej świadczy o zamieraniu życia i męskiej witalności. Zmiękczanie społeczeństw zaczyna się już na poziomie przedszkoli. System edukacyjny robi wszystko, żeby wykastrować mężczyzn z męskości – pisze. Co piąty amerykański uczeń ma stwierdzone ADHD, co szósty nerwicę.

A dalej jest już tylko gorzej – pisze Paglia. Genderyzm przenikający do wszystkich już niemal dziedzin nauki i życia akademickiego, jest tak naprawdę systemowym zastraszaniem mężczyzn. Uczeniem ich, że nie mogą mówić tego co myślą o kobietach, nigdy nie mogą odsłaniać się ze swoimi uczuciami, pociągiem seksualnym. To akademie seksualnego zakłamania – pisze Paglia i buntuje się przeciwko masowemu trendowi przepuszczania wszystkich mężczyzn przez uczelnie, z których wychodzą jak karykatury mężczyzn. Jakieś narcystyczne, zastraszone, uległe kobietom, pozbawione kreatywności i charakteru kreatury.

Polityczna poprawność, terror równouprawnienia i zagłuszanie pociągu seksualnego, powodują, że większość mężczyzn wychowuje się bez wzorców osobowych. Męskość jest czymś zakazanym, wyśmianym i uznanym za objaw prymitywizmu. W rezultacie Zachodniej kulturze, biznesowi, polityce brakuje odwagi, waleczności. Paglia twierdzi, że kobiety Zachodu tworzą sobie w ten sposób aseptyczny świat, skansen dobrobytu. Bronią systemu, który ma chronić ich burżuazyjny styl życia.

źródło

kacio5939

Reklamy