Wielokrotnie demaskowaliśmy dziwną pomyłkę, której wciąż dokonują dzisiejsi ludzie pomiędzy tradycją a zwyczajem; zaiste, współcześni zdecydowanie mają tendencję do określania mianem ‚tradycji’ wszelkiego rodzaju rzeczy, które tak naprawdę są jedynie zwyczajami, i to często zwyczajami mającymi całkiem nikłe znaczenie oraz współczesne pierwociny. Stąd wystarczy, żeby jakieś profańskie święto – ustanowione przez kogokolwiek – najzwyczajniej przetrwało kilka lat, aby określono je ‚tradycyjnym’. To nadużycie języka wyraźnie spowodowane jest ignorancją współczesnego człowieka w zakresie tego wszystkiego, co tradycyjne w prawdziwym tego słowa znaczeniu; można się w tym również doszukać manifestacji ducha ‚fałszerstwa’, na który zwracaliśmy uwagę przy wielu już okazjach: tam, gdzie nie pozostaje już nic tradycyjnego, ludzie świadomie bądź nieświadomie starają się zastąpić rzeczywistą tradycję rodzajem parodii, która może, że się tak wyrażę, wypełnić – przynajmniej zewnętrznie – pustkę zostawioną przez jej nieobecność. Nie wystarczy zatem powiedzieć, że zwyczaj całkowicie różni się od tradycji, ponieważ prawda jest taka, że znajduje się z nią w jaskrawym kontraście oraz na różne sposoby ułatwia on rozpowszechnianie i podtrzymanie antytradycyjnego ducha.

René Guénon

kCzas świąt, które liczą sobie – bagatela! – kilka tysięcy lat skłania ku refleksji. To dobra pora aby zrobić przebieżkę po blogosferze i przypatrzeć się, co też ludzie „obchodzą”. Jeśli mam być szczery… włos się na głowie jeży! Śmieszą mnie ci (pożyteczni idioci), którzy uważają się za kultywatorów tradycji a nawet wartości konserwatywnych. Mam wrażenie, że takie pojęcia jak tradycjonalizm, konserwatyzm, utożsamiają z chodzeniem w tej samej bieliźnie przez miesiąc i corocznym uleganiem w tym samym okresie zachowaniom kompulsywnym.

Pamiętaj! Konserwatyzm nie jest przywracaniem tego, co było, ani trzymaniem się tego, co jest, lecz życiem tym, co obowiązuje zawsze.

KatoN

kacio5939

Advertisements