Dzisiaj, aby być trendy kobietą, trzeba się wyskrobać; najlepiej na oczach publikatorów – obwieścić światu, że dokonałam kolejnej aborcji. Moja promotorka blogowa tak czyni – Maria Czubaszek, kobieta, która była na tyle uczciwa, że uznała, iż mój blog jest wart uznania. W kuluarach, podczas rozdawania nagród, powiedziała mi, dlaczego nie wygrałem. „To oczywiste. Byłeś najlepszy. Ale to nic nie znaczy”. Strzepnęła popiół do ręki.

Dzisiaj umarła Marianna Popiełuszko. Matka księdza zamordowanego przez tajne lewicowe służby. Nie dojechałem na pogrzeb jej syna – esbecja zwinęła mnie i kolegów, z którymi wybierałem się na uroczystości żałobne –  na dworcu w Katowicach. Tak było.

Dwa światy. Marianna Popiełuszko. Maria Czubaszek.

Nie mnie sądzić.

KatoN

kacio5939

Reklamy