Pamiętacie, jak przed z górą rokiem podniecaliście się mistrzostwami Starego Kontynentu w piłce kopanej rozgrywanymi nad Wisłą? Śmiać mi się chciało. Te zachwyty – mój Ty Boże, Europa się nami zachwyca, tak fajnie przygotowaliśmy imprezę, pobudowaliśmy stadiony, autostrady, Europa zobaczyła, że nie jesteśmy ze wsi, że nie sikamy za stodołą i mamy bieżącą wodę w chałupach, że przynależymy do cywilizacji, że my, dumni, zawsze, od wieków, Przedmurze, to u nas przebiega granica między nowoczesnością i Azją. Kurwa, no nie mogłem.

Po wczorajszym marszu warszawskim z okazji Święta Niepodległości rozległ się płacz. Że co sobie o nas ta sama Europa pomyśli, że faszyści spalili dwa auta, zaatakowali anarchistów okupujących bezprawnie przejęty budynek, że tęcza spłonęła – symbol nowoczesności i pchania chuja w dupę osobnikom tej samej płci, że stróżówka przed ambasadą się zetliła… Skandal! Co se świat pomyśli!?

We Francji, ostoi tolerancji, braterstwa, n0woczesności, w rocznicę „zdobycia Bastylii” płonie parę tysięcy samochodów w dzielnicach podmiejskich (czytaj: zamieszkiwanych przez kolorowych imigrantów); w spokojnej Norwegii, najbogatszym kraju w Europie, filosemita morduje w biały dzień prawie sto osób; w Szwecji – młodzi, zbuntowani, demolują całe kwartały miast, podpalając posterunki policji; w Wielkiej Brytanii – kraju dystansu i dżentelmeńskich zasad, podczas pogrzebu byłej premier hordy rozwydrzonych lewaków  na trasie konduktu żałobnego klaszczą z radości; w Berlinie podczas napierdalanek między anarchistami i neonazistami w pożarach giną ludzie.

I nic. To jest europejskie.

A u nas spalony zostaje bezprawnie postawiony symbol pedalstwa w centrum stolicy i larum! Marsz żałobny dla demokracji. Koniec świata. Ludzie, opamiętajcie się.

twa1Pomyślcie przez chwilę. A  jeśli zachowanie tych młodych ludzi – sfrustrowanych, okłamywanych, porzuconych, bez przyszłości, tak, w jakiejś części brzydkich, brutalnych, ohydnych (a kto ich wychował?!) jest katalizatorem nastrojów? Czy tylko dlatego wszyscy mają się odżegnywać od jakichkolwiek rozrób i protestów, bo wszelkie manifestacje mają być grzeczne, uładzone, Drogie Dzieci, bo co se świat o nas pomyśli? A może chodzi o rozbrojenie agresji społeczeństwa, by każdy sam się powstrzymywał od jakichkolwiek radykalnych działań wobec ukochanej władzy, bo jest przecież fajowsko i że to nic, iż dwa miliony młodych wyjechało z Polski? I że jest ogólny syf i malaria, ale ważne żeby inni myśleli, że jest zajebiście? Problemem Polski jest kilkuset zboczeńców-celebrytów, którzy z tej racji, że się nudzą, wymyślają zachcianki dla siebie, aby sobie folgować? Jesteście aż tak tępi i głupi?

Chyba nie zdajecie sobie sprawy, że socjotechnika zastosowana w tym przypadku, użyta może być na wyższym poziomie. Jest mi wstyd. Tak. Wstyd. Polacy stają się ludem niewolników. Lepiej być cicho, to mnie nie zwolnią.

Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą!

Pawiem narodów byłaś i papugą;

A teraz jesteś służebnicą cudzą —

Choć wiem, że słowa te nie zadrżą długo

W sercu — gdzie nie trwa myśl nawet godziny:

Mówię — bom smutny — i sam pełen winy!

kacio5939

Reklamy